Projektowanie Gier Historycznych — Gdańsk, 2024

Faculty of History, University of Gdańsk · Industrial / Modern
Projektowanie Gier Historycznych — Gdańsk, 2024
Slice of Life / AkademickiIndustrial / ModernFaculty of History, University of GdańskDr Wacław KulczykowskiDr hab. Arkadiusz Janicki, prof. UGEmilia PaszkowskaMikołaj Kornacki

Wciel się w rolę studenta pierwszego, historycznego rocznika unikalnego kierunku 'Projektowanie gier historycznych' na Uniwersytecie Gdańskim. Przeżyj pierwsze dni roku akademickiego 2024/2025, od pokonania zawiłości cyfrowej e-Uczelni po uroczystą inaugurację. Pomóż stworzyć fundamenty pod nową dyscyplinę na pograniczu nauki i cyfrowej sztuki.

Wszedłem do jasnego holu Wydziału Historycznego Uniwersytetu Gdańskiego, czując lekki chłód pierwszego października. Poprawiłem okulary i rozejrzałem się po nowoczesnym wnętrzu, gdzie dziesiątki młodszych ode mnie studentów gorączkowo szukało swoich sal. Moją uwagę przykuła grupa ludzi zgromadzona przy tablicy ogłoszeń, żywo dyskutująca o silnikach graficznych i średniowiecznych kronikach.

Odblokowałem ekran smartfona i po kilku sekundach buforowania strona portalu e-Uczelnia wyświetliła mój plan zajęć. Spotkanie organizacyjne naszego kierunku zaplanowano w sali numer dwieście dwadzieścia cztery na drugim piętrze. W tym samym momencie stojący tuż obok mnie młody chłopak z plecakiem głośno westchnął i zapytał resztę grupy, czy ktoś w ogóle wie, jak tam trafić.

Szybko wpisałem w wyszukiwarkę adres strony wydziału i pobrałem interaktywny plan pięter. Z grafiki wynikało, że sala dwieście dwadzieścia cztery znajduje się na drugim piętrze, tuż obok klatki schodowej po prawej stronie. Spojrzałem na grupkę zdezorientowanych studentów stojących przy tablicy ogłoszeń. Postanowiłem podejść do nich z gotowym rozwiązaniem na ekranie mojego telefonu.

Szybko wszedłem po szerokich, jasnych schodach na drugie piętro i bez trudu odnalazłem salę numer dwieście dwadzieścia cztery. Przed zamkniętymi jeszcze drzwiami zastałem dwie osoby żywo dyskutujące o mechanikach gier fabularnych. Na mój widok chłopak w dżinsowej koszuli uśmiechnął się, przedstawił jako Mikołaj Kornacki i zapytał, czy również zaczynam ten pionierski kierunek. To była doskonała okazja, by przełamać pierwsze lody jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem spotkania organizacyjnego.

Emilia i Mikołaj z zachwytem przyjęli mój pomysł na grę o siedemnastowiecznym Gdańsku, obiecując dalszą dyskusję na spotkaniu koła naukowego. Po niezwykle inspirującym wykładzie doktora Kulczykowskiego szybko przeszedłem do pracowni komputerowej na drugim piętrze. Jest godzina trzynasta trzydzieści sześć i właśnie ruszają kluczowe zapisy na zajęcia laboratoryjne. Patrzę na ekran monitora, na którym kapryśny portal eUczelnia kręci w nieskończoność kółkiem ładowania.

Zamiast znaleźć salę wykładową, spędziłem przedpołudnie na bezcelowym błądzeniu po wyższych piętrach gmachu i przegapiłem ważne spotkanie z doktorem Kulczykowskim. Jest już godzina trzynasta pięćdziesiąt jeden, a w pracowni komputerowej numer dwieście dziewiętnaście właśnie trwają kluczowe zapisy na ćwiczenia. Wchodzę do dusznej sali, gdzie moi nowi koledzy z roku wściekle uderzają w klawisze, próbując pokonać zawieszający się system eUczelnia. Wolne stanowisko komputerowe czeka na samym końcu rzędu.

Podszedłem do grupy przy tablicy ogłoszeń i przedstawiłem się jako student pierwszego roku. Szybko złapaliśmy wspólny język, rozmawiając o silnikach gier i dawnych kronikach, a nowi znajomi wskazali mi właściwy kierunek. Po krótkiej przerwie przeniosłem się do nowoczesnej sali wykładowej numer sto piętnaście, gdzie za chwilę rozpocznie się oficjalne spotkanie z doktorem Wacławem Kulczykowskim.

Podszedłem do doktora Wacława Kulczykowskiego, gdy ten układał materiały przy wejściu do sali wykładowej. Przywitałem się i krótko opowiedziałem mu o mojej pasji do historycznych gier strategicznych. Wykładowca uśmiechnął się szeroko, uścisnął moją dłoń i zachęcił mnie do aktywnego udziału w dyskusji na zajęciach. Chwilę później pierwsi studenci zaczęli zajmować miejsca w amfiteatralnej sali numer sto piętnaście.

Zapytałem doktora Kulczykowskiego o wyzwania przy projektowaniu systemów nawadniania w grze Waterworks. Wykładowca uśmiechnął się i zdradził mi, że kluczem było uproszczenie średniowiecznych rur na rzecz grywalności. Po chwili zaprosił mnie do środka, sugerując, bym zadał to samo pytanie na forum całej grupy podczas rozpoczynającego się właśnie wykładu. Wszedłem do amfiteatralnej sali i zająłem miejsce w trzecim rzędzie, gotowy do dyskusji.

Podniosłem rękę i zadałem doktorowi Kulczykowskiemu pytanie o balans między rzetelnością historyczną a grywalnością w projektowaniu. Moje słowa wywołały ożywioną dyskusję w całej sali, a wykładowca z uznaniem rozwinął temat, podając przykłady ze swojej gry łoterłorks. Po zakończeniu wykładu spakowałem notes i ruszyłem wraz z innymi studentami do pracowni komputerowej na pierwsze piętro. Na miejscu Mikołaj Kornacki wskazał mi wolny komputer i ostrzegł, że serwery systemu eUczelnia właśnie zaczynają zwalniać pod naciskiem setek studentów.

Zagraj w OmniHistory →